Były pracownik Starostwa Powiatowego w Lublińcu kierował procederem wyłudzania odszkodowań. W sprawie zapadł wyrok

Piotr Ciastek
Piotr Ciastek
Kara więzienia dla szefa gangu z Lublińca. Były pracownik starostwa organizował stłuczki. Wyłudzono prawie 1,5 mln zł
Kara więzienia dla szefa gangu z Lublińca. Były pracownik starostwa organizował stłuczki. Wyłudzono prawie 1,5 mln zł pixabay
Udostępnij:
W Sądzie Okręgowym w Częstochowie zapadły wyroki dla uczestników procederu wyłudzania odszkodowań na fikcyjne stłuczki, które miały miejsce w latach 2009-2016. Proces w tej sprawie rozpoczął się w czerwcu 2019 roku.

Wcześniej, bo w 2018 roku częstochowska prokuratura przedstawiła akt oskarżenia przeciwko 34 osobom, dotyczący działalności zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wyłudzaniem odszkodowań.

Jak działała zorganizowana grupa przestępcza?

W toku śledztwa ustalono, że w latach 2009 – 2016 w Lublińcu oraz na terenie innych miejscowości województw śląskiego i opolskiego doszło do szeregu upozorowanych kolizji drogowych. Ich celem było wyłudzenie nienależnych odszkodowań.

Do kolizji sprawcy używali tanich samochodów zarejestrowanych w Polsce oraz pojazdów drogich marek, zarejestrowanych i ubezpieczonych w Niemczech, należących do osób pochodzących z Polski. Sprawcą upozorowanej kolizji był kierujący tanim samochodem, zarejestrowanym w Polsce. Przed Policją przyznawał się on do spowodowania kolizji. Następnie właściciel pojazdu zarejestrowanego w Niemczech występował do ubezpieczyciela o odszkodowanie. Uzyskiwane przez grupę korzyści majątkowe wynikały z zawyżania wysokości spowodowanej szkody.

Z ustaleń śledztwa wynikało, że przestępczym procederem kierował mieszkaniec powiatu lublinieckiego Marcin W. Był on udziałowcem i pracownikiem firmy pośredniczącej w likwidacji szkód, a także były już pracownikiem Starostwa Powiatowego w Lublińcu.

Do zadań innych członków grupy należało osobiste uczestniczenie oraz pozyskiwanie osób, tzw. słupów, do udziału w pozorowanych kolizjach. W grupie znajdowały się też osoby prowadzące działalność gospodarczą w zakresie mechaniki pojazdowej, blacharstwa i lakiernictwa.

Firmy ubezpieczeniowe straciły w tym procederze blisko 1,5 miliona złotych

Aktem oskarżenia objęto 21 upozorowanych kolizji drogowych, spowodowanych w ramach działalności grupy przestępczej oraz kilkanaście innych fikcyjnych kolizji. Kwoty wyłudzonych odszkodowań wynosiły od 7 tysięcy złotych do 133 tysięcy złotych.

Działalność oskarżonych doprowadziła firmy ubezpieczeniowe do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie około 1,5 miliona złotych.

Większość oskarżonych przyznała się do zarzucanych im przestępstw. Część z nich złożyło wnioski o wydanie wobec nich wyroków skazujących bez przeprowadzenia rozprawy.

Wobec kierującego grupą przestępczą Marcina W., który nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów, zastosowano w śledztwie tymczasowe aresztowanie. Środek ten został następnie zamieniony przez prokuratora na poręczenie majątkowe w wysokości 120 tysięcy złotych, dozór Policji i zakaz opuszczania kraju.

Wyrok sądu pierwszej instancji

Wyrok w sprawie, który liczy sobie aż 68 stron, zapadł 18 listopada 2021 roku. W toku postępowania z 34 oskarżonych 12 złożyło wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Te osoby zostały wyłączone z procesu, a ich wyroku stały się prawomocne.

- Wyrok z 18 listopada dotyczy 22 oskarżonych. Główny oskarżony Marcin W. został uznany za winnego wszystkich czynów i skazany karą łączną na 5 lat pozbawienia wolności i karę grzywny 400 stawek dziennych po 50 zł. Drugi z oskarżonych Adam P. otrzymał karę grzywny 300 stawek dziennych po 50 zł. Wymierzając tylko karę grzywny Sąd oparł się na art. 60 §3 KK, to jest nadzwyczajne złagodzenie kary. Adam P. współpracował z organami ścigania i przedstawił szczegółowo mechanizm całego procederu. Z 22 oskarżonych 7 ma zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a Marcin W. zarzut kierowania tą grupą - mówi sędzia Dominik Bogacz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie.

Pozostali oskarżeni otrzymali karę w zawieszeniu od 6 miesięcy do 2 lat pozbawienia wolności oraz kary grzywny. W ich przypadku Sąd opierał się na przepisach obowiązujących przed 1 lipca 2015 roku, co pozwalało skazać na karę w zawieszeniu na 2 lata, a obecnie można już tylko na rok. Sąd zobowiązał też oskarżonych do naprawienia szkody na rzecz różnych towarzystw ubezpieczeniowych w wysokości blisko 1,5 mln zł. Kilku oskarżonych sąd uniewinnił, z niektórych czynów.

Wyrok jest nieprawomocny. Strony mają teraz czas na wniesienie apelacji. Gdyby jakieś wpłynęły, to sprawa zostanie przekazana do Sądu Apelacyjnego w Katowicach.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie