Lubliniec: austriacka firma zainwestuje w specjalnej strefie ekonomicznej. Zatrudni co najmniej 100 osób [ZDJĘCIA]

Piotr Wiewióra
Oficjalne otwarcie zakładu firmy Eurobox ma nastąpić w lipcu. Staszek Koza
Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna rozstrzygnęła przetarg na sprzedaż ostatniej wolnej działki w lublinieckiej części strefy. Kupiła ją austriacka firma rodzinna Unger Steel Polska sp. z o.o., zajmująca się produkcją elementów stalowych. Miejską kasę zasili z tego tytułu prawie 3,5 mln zł. Na inwestorów czekają grunty strefowe w Woźnikach, usytuowane w sąsiedztwie powstających autostrady A1 i obwodnicy Woźnik.

Zarząd KSSE ogłosił przetarg na początku kwietnia – po tym jak ze strony austriackiej firmy wpłynął list intencyjny. Cenę wywoławczą nieruchomości przy ul. Częstochowskiej o wielkości nieco ponad 5 hektarów, wyznaczył na kwotę 2 mln 810 tys. zł. Kilka dni temu nastąpiło otwarcie ofert. Zgodnie z oczekiwaniami wpłynęła tylko jedna, złożona przez Unger Steel. Przetarg zakończono, a we wtorek zarząd strefy zaakceptował jego rozstrzygnięcie. Działka została sprzedana za prawie 3,5 mln zł, które zasilą miejską kasę.

- To nie są żadne dodatkowe środki, ponieważ wpływy ze sprzedaży tej nieruchomości mieliśmy ujęte już w ubiegłorocznym budżecie. Wtedy się nie udało, więc w tegorocznym ujęliśmy je ponownie – mówi Edward Maniura, burmistrz Lublińca. - Zysk ze sprzedaży działki daje nam jednak gwarancję, że budżet na 2018 rok jest niezagrożony oraz, że wpływy będą na takim poziomie, na jakim je zaplanowaliśmy, a może nawet wyższym – dodaje.

100 pracowników do końca 2020 roku

Przy ul. Częstochowskiej powstanie hala produkcyjna i budynek biurowy. Unger Steel Polska chce ukończyć budowę w 2019 roku. Zadeklarował, że początkowe nakłady na inwestycję wyniosą 10,2 mln euro, a docelowo przeznaczy na nią 12,5 mln euro. Hala o powierzchni 0,83 hektara ma stanąć w ramach pierwszego etapu. Inwestor zapowiada, że do końca 2020 roku zatrudni w Lublińcu 100 osób. Burmistrz Maniura liczy, że zatrudnionych będzie więcej.

- Gwarancję mamy na 100 osób, ale firmy zwykle wolą podawać takie dane ostrożnie. Dagama mówiła o kilkudziesięciu miejscach pracy, a teraz jest ich już ok. 100 – zwraca uwagę Edward Maniura. - Inwestor chciałby do końca tego roku uzyskać pozwolenie na budowę. Procedury muszą potrwać, podobnie zresztą jak projektowanie, ale z koncepcji wynika, że nie powinna to być skomplikowana budowa – informuje.

Unger Steel jest siódmym inwestorem na terenie lublinieckiej części KSSE. Jak dotąd swoje zakłady wybudowały tu cztery firmy: produkujący ekobrykiet Makpol, produkująca meble Dagama, Krynicki Recykling SA zajmujący się uzdatnianiem stłuczki szklanej oraz Elhand Transformatory, czyli producent m.in. transformatorów.

Eurobox skończy, TKM zacznie

Kończy się już budowa największego z zakładów w lublinieckiej części KSSE – firmy Eurobox (załączyliśmy galerię zdjęć), specjalizującej się w produkcji opakowań z tektury, która jesienią 2016 roku kupiła tu 12 hektarów za 180 mln zł. Oficjalny rozruch planowany jest na 1 lipca, ale maszyny są już od dłuższego czasu instalowane, żeby produkcja nauczyła się jak sprawnie z nich korzystać. Jak zapewnił DZ w ubiegłym roku Zbigniew Krzyżak, dyrektor generalny firmy Eurobox, w pierwszym roku zatrudnienie w zakładzie ma znaleźć ok. 120-130 osób, a docelowo 250 pracowników.

Nadal nie rozpoczęła się budowa zakładu spółki TKM, zajmującej się produkcją elementów metalowych i ich malowaniem proszkowym. Na początku 2017 roku, niemiecka firma kupiła pod tę inwestycję przedostatnią wolną działkę w Lublińcu o powierzchni ok. 6 tys. m kw. Miasto zyskało na tej transakcji 300 tys. zł. Aktualnie spółka jest na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę, która powinna rozpocząć się w tym roku. Będzie to stosunkowo niewielki zakład (ok. 1000 m kw.), tym bardziej jeśli porównać go z sąsiadującymi. Inwestor zapowiada zatrudnienie ok. 20 osób.

Woźniki czekają na inwestorów

Lubliniec to nie jedyna gmina w powiecie lublinieckim, która posiada tereny w KSSE. Pod koniec 2016 roku granicami strefy objętych zostało prawie 16 hektarów gruntów w Woźnikach. Zdaniem burmistrza Woźnik to nawet atrakcyjniejsza lokalizacja niż w Lublińcu, ponieważ znajdująca się w bliskim sąsiedztwie powstających autostrady A1 oraz obwodnicy miasta (załączyliśmy zdjęcia). I właśnie z uwagi na trwające roboty drogowe, póki co nikt jeszcze w niej nie zainwestował. Nie znaczy to jednak, że nikt o taką możliwość nie pytał.
- Były zapytania ze strony firmy, która chciała wybudować stację paliw Orlenu. Najpierw musielibyśmy jednak wprowadzić zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego – mówi Alojzy Cichowski. - Myślę, że zainteresowanie znacznie wzrośnie po zakończeniu budowy obwodnicy Woźnik, co ma nastąpić do końca października. Wtedy na bardziej zaawansowanym etapie będą już także pracy przy budowie autostrady – dodaje.
Woźniki mogą w tym kontekście liczyć na zyski przede wszystkim z podatków, ponieważ w odróżnieniu od Lublińca, tereny strefowe nie są własnością tej gminy, tylko Skarbu Państwa (dawniej Agencji Nieruchomości Rolnych, teraz Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa).

Zdjęcia: Staszek Koza, GDDKiA, Piotr Wiewióra

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie