Kochanowice: Mandat i zdjęcie w prezencie od gminy na Bożenarodzenie

Bartłomiej Romanek
Chodzi tylko o bezpieczeństwo - przekonuje Mariusz Nowak
Chodzi tylko o bezpieczeństwo - przekonuje Mariusz Nowak Radosław Kozłowski
Nawet kilka tysięcy mandatów za przekroczenie prędkości może wystawić komendant straży gminnej w Kochanowicach. Ukarani kierowcy twierdzą, że wydano je z pogwałceniem zasad moralnych.

To nie fotoradary, tylko maszynki do nabijania pieniędzy - mówią kierowcy, ukarani mandatami przez straż gminną w Kochanowicach, a konkretnie przez jedynego strażnika, komendanta Mariusza Nowaka.

Gmina Kochanowice podpisała umowę z prywatną firmą z Gdańska na dzierżawę mobilnego fotoradaru. Ustawiano go dwa razy, przez trzy dni we wrześniu i w październiku przy drodze krajowej nr 46 w Kochanowicach. Tylko we wrześniu zrobiono tysiąc zdjęć kierowcom, którzy przekraczali prędkość.

Niektórych mieszkańców Kochanowic i okolic, którzy jeżdżą krajówką do pracy, złapano nawet kilka razy. - Mam do zapłacenia 1600 zł mandatu i stracę prawo jazdy - mówi nam anonimowo jeden z kierowców.

- Wszystko odbywa się zgodnie z obowiązującym prawem, straż może karać mandatami - nie pozostawia wątpliwości Mirosław Gawroński, szef lublinieckiej drogówki.

Kierowców to nie przekonuje. Ich zdaniem gmina i straż pogwałciły wszystkie zasady moralne. - Fotoradar musiał być ukryty - pisze internauta Mały na portalu slask.naszemiasto.pl. Ukaranych denerwuje fakt, że zdjęcia wykonano we wrześniu, a zawiadomienia wysłano dopiero w grudniu. - Dostaliśmy od gminy piękny prezent na święta. Dokumenty wysłano dopiero po wyborach, bo w innym przypadku wójt Ireneusz Czech mógłby przegrać - mówi pan Paweł.

Komendant Nowak nie ukrywa, że problem go przerósł. - Nie miałem czasu, żeby to wszystko obrobić. Tu nie chodzi nabijanie pieniędzy, ale o bezpieczeństwo - przekonuje Nowak. Komendant zdradza nam też, że mandaty wymierza wybranym, bo każdy przypadek jest inny. - Jeżeli kogoś przecięła piła na pół i kierowca pędził do lekarza, to ja to rozumiem - twierdzi.

Wójt Czech zadeklarował nam, że gmina Kochanowice więcej nie będzie stawiać fotoradaru. - To była nieudana próba, bo jeden strażnik okazał się niewydajny - mówi Czech.

Zdaniem Marka Wręczyckiego, który w poprzedniej kadencji był radnym w Kochanowicach, wcale nie chodzi o bezpieczeństwo, a o zbieranie kasy z mandatów.
- Gmina jest zadłużona i w ten sposób chce podreperować budżet, bo w innym przypadku trudno byłoby o jakieś inwestycje twierdzi Wręczycki.

Chcemy zwężania ulic w centrach miast

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie