Poznajcie pierwsze trojaczki w gminie Kochanowice: Pawła, Fabiana i najmłodszą Oliwkę

Aneta Kaczmarek
Kochanowice wzbogaciły się o 3 nowych obywateli. Za kilka dni trojaczki skończą 2 miesiące. W domu są dopiero od 2 tygodni. Poznajcie Pawła, Oliwię i Fabiana Krawczyków.

Paweł, Oliwia i Fabian przyszli na świat w trzydziestym tygodniu ciąży i jak to w przypadku wcześniaków, wymagały specjalistycznej opieki medycznej. Tą zapewniono im najpierw na Oddziale Neonatologii Centralnego Szpitala Klinicznego im. prof. Kornela Gibińskiego w Katowicach-Ligocie, gdzie spędziły 2 pierwsze tygodnie swojego życia, a dwa kolejne na Oddziale Patologii Noworodka w zabrzańskim Szpitalu Klinicznym. Teraz są w już w domu z najszczęśliwszymi pod słońcem rodzicami Klaudią i Romanem oraz 4-letnią siostrzyczką Amelką.

Nie można tu nie wspomnieć o bezcennych i niezawodnych ciociach, które zaglądają do trojaczków w każdej wolnej chwili – by nacieszyć się ich obecnością, ale przede wszystkim pomóc rodzicom w trudzie codziennych obowiązków. Ci są jednak wyjątkowo dzielni, choć przyznają, że wciąż są w szoku. – Planowaliśmy jeszcze jedno dziecko, żeby Amelka nie wychowywała się sama. Tymczasem zamiast pary, mamy dwie pary – żartuje pan Roman Krawczyk.

W jego rodzinie dwukrotnie przyszły na świat bliźniaki, ale trojaczki to nowość i absolutny rekord. O ciąży mnogiej rodzice dowiedzieli się w 6. tygodniu ciąży. Od razu wiadomo było, że nie ma mowy o pomyłce, na dowód czego pani Klaudia pokazuje USG z widocznymi trzeba ciemniejszymi punktami. – Bardzo szybko poznaliśmy też płeć dzieci, bo już w 13 tygodniu. Tu też lekarze byli bardzo precyzyjni i zgodnie z tym co mówili, mamy dwóch synków i córeczkę – mówi z uśmiechem pani Klaudia.

Dzieci urodziły się 12 lutego w jednominutowych odstępach. Pierwszy na świat przyszedł Pawełek. Imię dostał po dziadku. Pawełek uśmiech się nawet, jak śpi. Jest najbardziej żywiołowy i energiczny z całej trójki. Drugi na świat przyszedł Fabian – najspokojniejszy z niemowlaków. Oliwka to typowa kobieta – choć jest najmniejsza, bo po porodzie ważyła jedynie 1,2 kg, czyli o 200 gram mniej od chłopców – doskonale wie, jak zaznaczyć swoją obecność. Szybko też odrabia straty wagowe do starszych braci.

Na razie dzieciaki nie dają rodzicom mocno w kość, są wręcz wyjątkowo grzeczne. – W nocy budzą się tylko raz między godz. 2-4 rano, a później śpią do 6-7, czasem nawet do godz. 8 rano. Zwykle budzą się po kolei, rzadko cała trójka na raz. Ale jak już tak się stanie, to przygotowuję 3 butelki, podkładam pod nie pieluszki i podaję dzieciom niemal jednocześnie, ale to naprawdę rzadko się zdarza – przyznaje mama.

Młodszego rodzeństwa dogląda też 4-letnia Amelka. Dziewczynka wciąż przyzwyczaja się, że nie jest już jedynaczką, a tatuś i mamusia nie mają już dla niej tak wiele czasu jak wcześniej. Mimo zazdrości co kilka chwil dziewczynka podchodzi do łóżeczka, by dotknąć maluchów, pogłaskać ich po maleńkich twarzyczkach. Jak tylko trojaczki nieco podrosną, przejdą wszystkie badania kontrolne i pogoda na to pozwoli, starsza siostra będzie mogła wyjść z rodzicami i maluchami na spacer. A ten niewątpliwie będzie nie lada widowiskiem. Niecodziennie widzi się bowiem trzyosobowy wózek.

Taki właśnie pojazd nazywany tramwajem, sprezentowała rodzicom gmina. – Kilka dni po narodzinach dzieci skontaktował się z nami pan wójt Ireneusz Czech i powiedział, że chce z nami jechać odebrać dzieci ze szpitala w Zabrzu. Dzień przed wyjazdem zaprosił nas do Urzędu Gminy, gdzie czekała na nas niespodzianka w postaci wózka i wyprawki dla całej trójki – mówi pani Klaudia.

– Byliśmy przekonani, że po dzieci pojedzie z nami oddelegowany z urzędu kierowca, tymczasem zjawił się pan wójt, swoim prywatnym autem, poświęcił swój czas, by przywieźć dzieci. Byliśmy naprawdę zaskoczeni i wdzięczni. Bardzo dziękujemy zarówno za pomoc, zainteresowanie i okazane wsparcie – mówią rodzice.

A tego będą potrzebować jeszcze bardzo długo. – Wiem, że czeka nam mnóstwo pracy i obowiązków. Nie boję się tego, żyjemy z dnia na dzień, nie myślimy, co będzie za miesiąc czy rok. Najważniejsze, że dzieci są zdrowe, z resztą sobie poradzimy – mówi pani Klaudia.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie