Miasto odzyska teren przekazany pod Dinopark? Jest korzystne orzeczenie sądu, radni zobowiązali burmistrza do podjęcia działań

Piotr Wiewióra
Sesja Rady Miejskiej w Lublińcu 25.04.2019.
Sesja Rady Miejskiej w Lublińcu 25.04.2019. www.lubliniec.eu
Dzisiaj 25 kwietnia radni miejscy upoważnili burmistrza do podjęcia niezwłocznych działań w kierunku odzyskania terenu Parku Miejskiego w Lublińcu, oddanego 10 lat temu w wieczyste użytkowanie pod budowę Dinoparku. Zaproponowali to członkowie klubu burmistrza. - Nasz klub złożył podobny projekt rok temu i proszono nas wtedy o jego wycofanie – zauważył radny Jan Springwald z Klubu Forum Samorządu Lublinieckiego.

Sprawa odzyskania przez miasto terenu o wielkości ponad 15 ha w lublinieckim parku może teraz nabrać tempa w związku z marcowym orzeczeniem Sądu Najwyższego w Warszawie. Jeden z banków domagał się unieważnienia czynności prawnych dokonanych przez przedsiębiorcę, któremu w 2009 roku przekazano nieruchomość na 99 lat w ramach użytkowania wieczystego za kwotę ok. 784 tys. zł. Najpierw sąd uwzględnił roszczenia banku, przyznając mu tym samym prawo do użytkowania tego terenu. Sąd Najwyższy prawomocnym orzeczeniem oddalił jednak powództwo banku. Syndyk tymczasem ogłosił kolejny przetarg na zbycie użytkowania nieruchomości, do którego znów nikt nie przystąpił.

- To nie jest klasyczna sprzedaż, ponieważ możliwości zagospodarowania nieruchomości są bardzo ściśle określone w naszym planie przestrzennym – zwrócił uwagą na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Lublińcu burmistrz Edward Maniura, wymieniając funkcje: turystyczną, rekreacyjną i sportową. - Zagospodarowanie deweloperskie nie jest tu możliwe, a ktoś kto by się zdecydował na wykup, musiałby rocznie wnosić do kasy miejskiej ok. 100 tys. zł – wyliczył.

Temat trafił na kwietniową sesję, ponieważ na początku miesiąca radny z klubu burmistrza Marcin Małek złożył w urzędzie projekt uchwały z podpisami wszystkich członków tego klubu. Wniósł w nim „o podjęcie przez burmistrza niezwłocznych i skutecznych działań mających na celu odzyskanie części Parku Miejskiego w Lublińcu, którą oddano w wieczyste użytkowanie”. Odzyskanie w tym kontekście oznacza odkupienie.

- W miejscu tym miał powstać park dinozaurów, jednak z przyczyn niezależnych od miasta, nigdy do tego nie doszło. Wciąż nic nie wskazuje na to, że teren ten może znaleźć inwestora, który w tym miejscu zechciałby rozpocząć działalność o podobnym charakterze – czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały. - Podjęcie skutecznych działań pozwoli udostępnić będącą w zarządzie syndyka część parku mieszkańcom naszego miasta oraz stworzyć tam miejsce letniego wypoczynku. Umożliwi również korzystanie z kąpieliska otwartego i miejsc rekreacyjnych.

Edward Maniura zwrócił uwagę, że jeśli uchwała zostanie podjęta, a teren wróci do miasta, trzeba będzie poważnie zastanowić się jak go zagospodarować. Ale zanim radni ją przegłosowali, wywiązała się dwugodzinna dyskusja.

Springwald: burmistrz nie wywiązał się z obietnicy

Długo przemawiał Jan Springwald, który podkreślił, że jego klub Forum Samorządu Lublinieckiego już ponad rok temu przygotował bliźniaczy projekt uchwały, ale wówczas burmistrzowi udało się ich przekonać, żeby go wycofali. Argumentował wówczas, że może to zaszkodzić sprawie.

- Od dawna zależało nam na odzyskaniu tego terenu, bo wiadomo, że tam nic nie zostanie zrobione. Na prośbę burmistrza chwilowo ten projekt wycofaliśmy. Obiecał, że będzie nas regularnie informował o postępach w sprawie. Teraz okazuje się, że klub radnych pana burmistrza składa bardzo podobny projekt do naszego, a my dowiadujemy się o tym z gazet i materiałów sesyjnych. Czujemy się pominięci i uważamy, że burmistrz nie dotrzymał obietnicy – skomentował Jan Springwald, dodając, że działania klubu radnych burmistrza wyglądają mu na zagrywkę medialną.

Jednocześnie radny dokładnie przytoczył działania i inicjatywy podejmowane przez jego klub w tej sprawie już od 2011 roku. Złożył też dwa wnioski o wniesienie poprawek do projektu uchwały, które zostały uwzględnione większością głosów.

Burmistrz: wtedy nie było jeszcze wyroku

Edward Maniura wyjaśnił, że przed rokiem prosił o wycofanie projektu po rozmowie z radcą prawnym urzędu.

- Nie było jeszcze wtedy rozstrzygnięcia sądu. Teraz już jest. Jeśli uchwała zostanie podjęta, mecenas będzie mógł przystąpić do negocjowania z syndykiem procedury odzyskania nieruchomości – zauważył burmistrz, podkreślając też, że na niemal każdej sesji informował o terminach sądowych i działaniach w sprawie parku.

Uchwałę w sprawie zobowiązania burmistrza do odzyskania wspomnianego terenu, rada podjęła jednogłośnie.

Przypomnijmy. Dinopark w parku leśnym miał wybudować przedsiębiorca z Dolnego Śląska, ale zbankrutował. Kolejny użytkownik wieczysty, tym razem z województwa małopolskiego, zapowiadał tu nieco inne zagospodarowanie m.in. z uruchomieniem kąpieliska. Część prac nawet wykonał, budowę niektórych obiektów rozpoczął, ale w końcu i on ogłosił upadłość. Inny przedsiębiorca natomiast, który wydzierżawił część terenu na 20 lat z myślą o kąpielisku, ostatecznie wycofał się z tych planów.

Po latach okazało się, że akt notarialny był wadliwie sporządzony, ponieważ zapisy dotyczące kar umownych nie znalazły się w umowie, tylko w załączniku.

Sporo czasu na sesji poświęcono też kwestii nieprawidłowości, których mieli na przestrzeni lat dopuścić się użytkownicy wieczyści na terenie parku oraz tego czy i jakie kroki podjęli w celu ich ukarania burmistrz oraz urzędnicy. O tym poinformujemy jednak niebawem w odrębnym artykule.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Staw w kaletach nie należy do Kowr-u
G
Gość
Z basenem w parku będzie tak samo jak jest w Kokotku ze zbiornikiem "Posmyk" ileż to lat temu miasto uruchamiało kąpielisko tam właśnie i co z tego wyszło widzimy, mało tego nawet nie potrafią zadbać by można było popływać kajakami czy rowerkami wodnymi. Panie burmistrzu oraz szanowna Rado miejska weźcie przykład z Burmistrza Kalet jak zagospodarował zbiornik "Zielona" łącznie z zakupem sprzętu pływającego !
Dodaj ogłoszenie