W lublinieckich lasach ktoś porzucił części samochodowe. Tak dużej ilości porzuconych odpadów leśnicy dawno nie widzieli

Piotr Ciastek
Piotr Ciastek
W lublinieckich lasach ktoś porzucił części samochodowe. Tak dużej ilości porzuconych odpadów leśnicy dawno nie widzieli
W lublinieckich lasach ktoś porzucił części samochodowe. Tak dużej ilości porzuconych odpadów leśnicy dawno nie widzieli arc Nadleśnictwo Lubliniec
Nieznani sprawcy porzucili kilkaset kilogramów samochodowego złomu w lesie na trasie między Lublińcem a Krupskim Młynem. To nie jedyne miejsce, gdzie pozostawiono nielegalnie w ostatnim czasie podobne odpady.

Zmiany w przepisach gospodarowania odpadami miały wyeliminować dzikie wysypiska na polach i w lasach. Niestety wciąż zdarzają się miejsca, gdzie podrzucane są śmieci zarówno z gospodarstw domowych, jak i z firm. Zwykle są to niewielkie ilości odpadów, gdyż straż leśna coraz lepiej radzi sobie z namierzaniem tego typu zachowań. Jednak to co w ostatnich dniach miało miejsce w Nadleśnictwo Lubliniec przerosło wszelkie wyobrażenia straży leśnej. W pobliżu drogi między Lublińcem a Krupskim Młynem ktoś porzucił w lesie samochodowy złom - były to głównie elementy zderzaków i wykładzin samochodowych.

Skandaliczne zachowanie w lesie pod Lublińcem

Przedstawiciele Nadleśnictwa Lubliniec zaapelowali do mieszkańców o to, by poinformowali ich, jeśli widzieli kogoś kto w weekend 10 i 11 października wjechał do lasu z odnalezionymi śmieciami.

- Te odpady podrzucono w Nadleśnictwie Lubliniec, ale i w sąsiednim Nadleśnictwie Zawadzkie. Odpady zostały zrzucone na środek drogi leśnej. Sprawę przekazaliśmy do Komendy Powiatowej w Lublińcu. Policja prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające. Przyznam, że podrzucają nam ludzie notorycznie śmieci w workach na przykład na parkingi leśne, ale taki przypadek, że ktoś przyjechał i aż tyle tych śmieci wyrzucił, to dawno nie miał miejsca. Prawdopodobnie to jedna osoba działa na tym terenie i postanowiła kilka razy pozbyć się w ten sposób odpadów - mówi strażnik leśny Adam Siekiera z nadleśnictwa w Lublińcu.

Za śmiecenie w lesie można dostać karę. Pomagają fotopułapki

Za wyrzucenie śmieci do lasu, jeśli ktoś zostanie złapany na gorącym uczynku lub nagrany przez leśna kamerę, grozi mandat w wysokości 500 zł lub wniosek do sądu, a ten może nałożyć za zaśmiecanie karę w wysokości nawet do 5000 zł.

- Dysponujemy kamerami i fotopułapkami, które nam bardzo w takich przypadkach pomagają. Mamy nadzieję, że chociażby prewencyjnie te kamery odstraszają osoby, które chciałyby coś do lasu wyrzucić. Już widzimy, że odstraszają, bo jednak tych śmieci jest mniej niż było, kiedy kamery jeszcze nie funkcjonowały - dodaje Adam Siekiera.

Lubliniecka policja również apeluje do osób, które były świadkami zaśmiecania lub posiadają informacje mogące przyczynić się do ustalenia sprawcy tego czynu o kontakt z funkcjonariuszami prowadzącymi sprawę pod numerem telefonu 47 858 32 02 lub Komendą Powiatową Policji w Lublińcu 47 858 32 55.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie