Szpital w Lublińcu ze stratą w wysokości 6 mln zł. Władze powiatu winią NFZ

Piotr Ciastek
Piotr Ciastek
Szpital w Lublińcu ze stratą w wysokości 6 mln zł. Władze powiatu winią NFZ arc
Finansowanie Szpitala Powiatowego w Lublińcu od lat jest największym zmartwieniem tutejszego starostwa. Nie inaczej jest w tym roku, który placówka zakończy z 6-milionową stratą.

Fatalna sytuacja finansowa lublinieckiego szpitala. To worek bez dna

- Przewidywana strata szpitala - z powodu niedofinansowania przez NFZ za rok 2020 osiągnie wysokość prawie 6 mln zł – mówił podczas zdalnego spotkania z władzami Powiatu dyrektor SP ZOZ Włodzimierz Charchuła.

Jak wyliczyli w Starostwie, transza przekazywana przez Narodowy Fundusz Zdrowia nie pokrywa nawet kosztów osobowych, tzn. wynagrodzeń dla personelu medycznego i administracji. - A gdzie reszta wydatków: opłaty za leki, energię, sprzątanie itd.? - dopytują władze powiatu. W związku z pandemią wzrosły między innymi koszty związane z zakupem materiałów ochronnych jednorazowego użytku. Dla przykładu komplet ubrań ochronnych, w których lekarz lub pielęgniarka wchodzą do chorych na COVID-19 to koszt 120 zł. Lekarz i pielęgniarka muszą wejść na taki oddział przynajmniej cztery razy dziennie, to generuje koszty. Wzrosło również zużycie tlenu, w listopadzie był to koszt 50 tys. zł. Szpital musi utrzymywać stan zatrudnienia personelu medycznego, który wynika z rozporządzeń Ministerstwa Zdrowia. Koszty osobowe są ogromne. Na pokrycie ich nie wystarcza całość kwoty przekazywanej przez NFZ.

Za mało środków z NFZ-u?

- Narodowy Fundusz Zdrowia nie płaci za leczenie pacjentów, choć próbuje to nazywać stratą szpitala – podsumował wicestarosta Tadeusz Konina. - O jakiej stracie mówimy? Nie można stracić czegoś, czego się nie dostało. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Szpital nie otrzymuje wystarczających środków z NFZ na swoje funkcjonowanie a ryczałt, który jest mu przesyłany w comiesięcznych transzach – nie pokrywa nawet kosztów związanych z płacami pracowników, od lat jest niedoszacowany. Kto ponosi więc koszty leczenia? My - mieszkańcy powiatu lublinieckiego - mimo to, że płacimy składki zdrowotne, z których NFZ ma nam zapewnić bezpłatny dostęp do świadczeń zdrowotnych, pokrywamy koszty leczenia pacjentów z naszych podatków, chociaż jest to obowiązek państwa. Odbywa się to niestety kosztem inwestycji na drogach, w szkołach, w domach pomocy społecznej i wielu innych ważnych dla lokalnej społeczności. Te ogromne środki finansowe, które mogłyby być przeznaczone na tak potrzebne inwestycje, niestety musimy, przeznaczyć na leczenie, bo nie wyobrażamy sobie – mówię tutaj o Radnych oraz Zarządzie Powiatu - sytuacji, w której podejmujemy decyzję o inwestycjach, remontach dróg, budowie chodników i wielu innych ważnych zadaniach, mając świadomość, że bez tych pieniędzy pacjenci nie mieliby zapewnionej opieki medycznej. To kwestia wyborów. Bardzo trudnych wyborów – mówił w swoim wystąpieniu wicestarosta Tadeusz Konina.

Od stycznia do września 2020 roku wpływy z kontraktu z NFZ wyniosły 19 434 716,55 zł. Mając to na uwadze Szpital poszukiwał dodatkowych źródeł przychodów:

  • podwykonawstwo pogotowia: 3 314 388,24 zł
  • pozostała sprzedaż medyczna: 1 023 982,72 zł
  • pozostała sprzedaż niemedyczna: 153 684,36 zł

Wszystkie przychody zamknęły się kwotą 26 163 105,87 złotych. Natomiast koszty szpitala uplasowały się na poziomie 29 979 343,80 złotych. Tak więc do końca września strata wynosiła 3 816 237,93 złote. Miesięczna kwota niedopasowania przychodów i kosztów to ok. 430 tys. złotych.

Jak tłumaczy dyrekcja szpitala, jego władze szukają oszczędności tam, gdzie tylko jest taka możliwość, jednak nie kosztem leczenia pacjentów, dla przykładu udało się uzyskać niższą cenę za energię elektryczną, za wywóz odpadów komunalnych i sprzątanie. Według starostwa, ogromnym problemem są koszty wynagrodzeń pracowników, m.in. spowodowane przez wzrost płacy minimalnej, ale również w wyniku sytuacji panującej na rynku pracy, na którym brakuje lekarzy, więc stawki płacy są wysokie. Szpital przygotowuje obecnie program naprawczy, którym celem jest poprawa efektywności ekonomicznej jednostki.

Powiat dokłada miliony do szpitala

Sytuację finansową szpitala władze powiatu porównują do przykrótkiej kołdry. Choć działalność szpitala finansowana jest – przynajmniej powinna być – ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia, to zdaniem powiatu kontrakt jest niewystarczający i nie pokrywa nawet kosztów wynagrodzeń.

- Podmiot tworzący szpital, Powiat Lubliniecki, co roku dokłada do funkcjonowania szpitala miliony złotych zadłużając się tym samym i rezygnując z inwestycji w innych podległych mu placówkach. Obecny model finansowania służby zdrowia nie spina się, przychody nie pokrywają kosztów, plany finansowe NFZ nie nadążają za rzeczywistością stawiając samorządy w sytuacji wyboru : czy dokładać do szpitala milionowe kwoty, czy przeznaczyć te pieniądze na infrastrukturę drogową czy remonty w szkołach. Problem wymaga rozwiązania systemowego, na poziomie ministerialnym, a nie doraźnego ratowania sytuacji przez samorząd ponieważ tracimy na tym my - mieszkańcy powiatu - tłumaczą władze powiatu lublinieckiego.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie