Przewodniczący jednej z Komisji Rady Miejskiej w Lublińcu odwołany. To pokłosie "afery z podpisami"

Piotr Ciastek
Piotr Ciastek
arc
Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Lubliniec pod głosowanie poddano wniosek o odwołanie ze stanowiska szefa Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju Rady Miejskiej w Lublińcu radnego Damiana Włodarczyka. To podczas jednego z posiedzeń tej komisji doszło do wydarzeń, które zostały zgłoszone przez burmistrza do prokuratury.

Gorąca i długa dyskusja rozgorzała podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej w Lublińcu. Wszystko za sprawą wniosku o odwołanie ze stanowiska szefa Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju Rady Miejskiej w Lublińcu radnego Damiana Włodarczyka. Wniosek przedstawiony został radnym przez radnego Zbigniewa Rosińskiego, który uczestniczył w feralnym posiedzeniu komisji z 19 listopada tego roku.

Radni uczestniczący w komisji nie mogą dojść do porozumienia, co dokładnie wydarzyło się podczas krótkiego, kilkuminutowego posiedzenia. W wyniku zmiany miejsca posiedzenia, komisja obradowała w innym pomieszczeniu niż to było pierwotnie ustalone. Radny Łukasz Mikulski nie został poinformowany o tej zmianie i nie spotkał się z czterema pozostałymi członkami podczas obrad i głosowania w nowym miejscu. Dołączył do nich później już na sali sesyjnej. W uzupełnionym protokole z posiedzenia komisji, w którym poprawek dokonał radny Damian Włodarczyk można przeczytać, że radny Mikulski brał udział w posiedzeniu, gdyż komisja przeniosła się do niego. Oddał też głos w sprawie opiniowanej uchwały. Protokół został przegłosowany w nowej formie. Z taką wersją nie zgodziła się część radnych i podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Lubliniec zawnioskowała o odwołanie przewodniczącego komisji. Radny Włodarczyk stwierdził, że chciał zrezygnować z pełnionej funkcji samodzielnie, gdy sprawa się wyjaśni. nie zdążył jednak. Radni przegłosowali jego dymisję (12 było za, 1 się wstrzymał, a 8 radnych wyłączyło się i nie oddało głosu). Nowym przewodniczącym Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju został radny Zbigniew Rosiński.

O sprawie pisaliśmy:

Sprawa dotyczy posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju zwołanego na 19 listopada o godz. 8.45 w siedzibie Miejsko – Powiatowej Biblioteki Publicznej. Z ustaleń urzędników lublinieckiego magistratu wynika, że radny Łukasz Mikulski nie był obecny na posiedzeniu komisji, a podpisał się na liście obecności. Jedyną konsekwencją nieobecności radnego na Komisji jest pomniejszenie jego diety o kwotę 190 zł.

Jak informuje Urząd Miejski w Lublińcu, zostało w tej sprawie przygotowane zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z artykułu 270, 271, 286 kk. Zawiadomienie zostało złożone w prokuraturze 22 listopada. Burmistrz Lublińca zarzucił radnemu w zawiadomieniu do prokuratury przerobienie dokumentu oraz poświadczenie nieprawdziwych okoliczności.

Sprawa zbulwersowała władze Lublińca i samych urzędników. Jak tłumaczy wiceburmistrz Anna Jonczyk Drzymała, nad pracami komisji rady, czuwa jej przewodniczący. To przewodniczący zwołuje komisję, stwierdza quorum i prowadzi posiedzenie w oparciu o ustalony wcześniej porządek.

- W posiedzeniu komisji oprócz radnych uczestniczą goście, a także pracownicy Urzędu, którzy na bieżąco spisują notatkę z przebiegu spotkania i przygotowują projekt protokołu. Jest zatem wiele osób, które zbulwersowane zdarzeniem potwierdziły nieobecność Pana Radnego - tłumaczyła Anna Jonczyk Drzymała. Na dowód zaprezentowała listę obecności z podpisem radnego.

Sam radny Łukasz Mikulski w kilka dni po zdarzeniu opublikował na swojej stronie społecznościowej wniosek, który wysłał do Przewodniczącego Rady Miejskiej prosi w nim o pomniejszenie swojej diety za listopad 2019. We wniosku czytamy: "Wobec moich wątpliwości, co do mojego uczestnictwa w Komisji Ochrony Środowiska i Rozwoju Rady Miejskiej w Lublińcu w dniu 18 listopada 2019 r. wnoszę o uznanie mojej nieobecności i pomniejszenie diety radnego za listopad 2019".

Radny tłumaczył, że to Przewodniczący Komisji podszedł do niego i powiedział, że Komisja już obradowała, ale nie jest za późno na oddanie głosu i zaopiniowanie uchwały. Radny Mikulski, z zawodu adwokat, tak też uczynił.

W sprawie został przesłuchany przez Prokuraturę Rejonową w Lublińcu burmistrz Edward Maniura. - Burmistrz został przesłuchany jako osoba zawiadamiająca w celu doprecyzowania pewnych informacji. Prokuratura w Lublińcu zwróciła się do Prokuratury Okręgowej o przeniesienie sprawy do innej jednostki - mówi prok. Piotr Wróblewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Szefowa lublinieckiej prokuratury motywuje chęć przeniesienia sprawy do innej jednostki, tym że instytucja ma liczne kontakty z tutejszym urzędem miejskim oraz tym, że radny jest adwokatem, który bierze udział w postępowaniach toczących się w lublinieckiej prokuraturze. Na razie (10 grudnia) dokumenty w tej sprawie nie dotarły jeszcze do Częstochowy.

Przewodniczący Komisji potwierdza wersję radnego Mikulskiego

Radny Łukasz Mikulski opublikował dziś wieczorem (10 grudnia) protokół z posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska, w którym przewodniczący Damian Włodarczyk dokonał poprawek. Z protokołu wynika, że z powodu zamieszania i przeniesienia posiedzenia Komisji do innej sali radny Mikulski nie uczestniczył od początku w jej obradach. Jednak, gdy zebrano wszystkich członków komisji zgodzili się na kontynuowanie posiedzenia w sali sesyjnej z udziałem radnego Łukasza Mikulskiego, który oddał głos "za" w kwestii opiniowanej uchwały dołączając przy tym do prac Komisji.

W świetle tego protokołu możliwe jest, że prokuratura umorzy postępowanie w tej sprawie. Zapewne by tak się stało radni obecni na komisji będą musieli potwierdzić opisane w protokole zdarzenia w prokuraturze. Pozostaje jednak pytanie, czy przewodniczący Komisji mógł dokonać podobnego manewru.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 grudnia, 23:53, Jorguś:

Za uczciwy był to go wywalili. Kto następny? To miasto nie ma przyszłości

Wstyd! Przewodniczący - nauczyciel, a postępuje jak "prosty poseł PiS"

J
Jorguś

Za uczciwy był to go wywalili. Kto następny? To miasto nie ma przyszłości

Dodaj ogłoszenie