Młodzież z Jeżowej wzięła sprawy w swoje ręce

Krzysztof Suliga
Zamiast wypoczywać, wybierają w wakacje kamienie z pola
Zamiast wypoczywać, wybierają w wakacje kamienie z pola fot.arc
Przygotowuje teren pod boisko

Około dwadzieścioro młodych ludzi pod okiem Jolanty Ceglarek niemal codziennie oczyszcza z kamieni teren pod boisko w Jeżowej, w szczerym polu, kilkadziesiąt metrów od drogi. Nikt się nie oszczędza.

- Jeszcze po wojnie w tym miejscu znajdowały się tereny sportowe. W latach 80. teren przeobrażono w składowisko materiałów potrzebnych do budowy okolicznej drogi w kierunku Przywar. Szara rzeczywistość PRL-u doprowadziła do kompletnego zapuszczenia tego skrawka. Zamiast typowych głazów polnych w wiadrach lądują dzisiaj kamienie, które nie załapały się na budowę dróg - mówi Julian Werner.

Jakieś 10 lat temu młodzież z Jeżowej wydeptała tu sobie niewielki skwerek i całymi dniami ganiano za piłką. Bramki wykonali sami - z pozostałości po drewnianych słupach telefonicznych. Trawę kosili we własnym zakresie. Jednak chętnych do gry w piłkę było zbyt wielu. Nie wszyscy mieścili się na niewielkim placu. Pomysł związany z dalszą rozbudową był tylko kwestią czasu. Przy pomocy miejscowych gospodarzy pole zostało przeorane a młodzież zabrała się za wynoszenie kamieni. Miejscowi mają do dyspozycji co prawda boisko mieszczące się obok restauracji ale jak mówią, to teren prywatny i różnie z tym bywa. Chcą uprawiać sport kiedfy im się podoba, a nie kiedy mają na to zgodę właściciela boiska. Sprawa budowy boiska trafiła do Rady Sołeckiej i Urzędu Gminy Ciasna.

Z funduszu sołeckiego przeznaczone zostały na na zagospodarowanie tego terenu 16 tysięcy zł. Wykorzystane zostaną na bramki, murawę, ławki i część ogrodzenia. Na dalszy rozwój infrastruktury przeznaczone zostaną pieniądze z funduszu na rok 2011. Największym problemem jest pochyłość terenu, która utrudnia przygotowanie boiska. Zdzisław Kulej, wójt gminy Ciasna obiecuje pomóc w rozwązaniu problemu. Determinacją mieszkańców Jeżowej zainteresowała się nawet wypoczywająca tam Katia Kopyto, mieszkająca na co dzień w Szwajcarii. Przychodzi i pomaga miejscowym.

- Jestem mile zaskoczona, że mieszkańcy Jeżowej nie rezygnują ze swojego celu, dlatego przychodzę i pomagam. Czasem czujemy zmęczenie, ale nikt się tym nie przejmuje. Inni mogą tylko przyklasnąć i dopingować mieszkańców Jeżowej w ich przedsięwzięciu. Okazuje się, że z pozoru wielkie rzeczy mogą być rzeczami łatwymi jeśli wszyscy trzymają się razem i wierzą w zwycięstwo - mówi Katia Kopyto.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Brexit zmieni zasady handlu polską żywnością

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.