Komin elektrociepłowni pyli na domy

Bartłomiej Romanek
Małgorzata Miemiec (na zdjęciu) i inni mieszkańcy domów znajdujących się w pobliżu ciepłowni narzekają na nieznany pył opadający z komina
Małgorzata Miemiec (na zdjęciu) i inni mieszkańcy domów znajdujących się w pobliżu ciepłowni narzekają na nieznany pył opadający z komina Fot. Bartłomiej Romanek
Od października, a więc praktycznie od początku obecnego sezonu grzewczego lublińczanie mieszkający w bezpośrednim pobliżu ciepłowni narzekają na pył, który spada na ich domy i podwórka.

- Pierwszy raz ten problem pojawił się w październiku. Mąż pokazywał mi wtedy pył, który pokrył grubą warstwą samochód - wspomina Maria Feliks.

Problem z pyłem wydobywającym się z komina pojawia się z różną regularnością przez całą zimę. Pył najlepiej widoczny jest na śniegu.

- Rozmawiałyśmy w tej sprawie w Urzędzie Miasta, ale usłyszeliśmy, że to prawdopodobnie efekt niskiej emisji z domów jednorodzinnych, a przecież widać, że ten pył spada na nas z komina ciepłowni - dodaje Maria Feliks.

- Rozumiemy, że ciepłownia jest miastu potrzebna, ale jesteśmy mieszkańcami Lublińca tak samo, jak mieszkańcy innych dzielnic, dlatego liczymy na pomoc miasta - denerwuje się Danuta Jelonek.

Jednak Jan Springwald z lublinieckiej ciepłowni przyznaje, że pył opada bezpośrednio z komina ciepłowni. - Faktycznie zauważyliśmy, że jest problem i będziemy musieli go rozwiązać. Pracujemy nad tym, dokładne przyczyny nie są jeszcze znane - mówi Springwald.

Mieszkańcy Steblowa snują przypuszczenia, co może być przyczyną zapylania ich podwórek. Jedni mówią o problemach technicznych z powodu zwiększenia mocy ciepłowni. Inni wskazują na miał, który miał być kupiony za rekordowo niską cenę w Kazachstanie. Opał zdaniem lublińczan miał być nadmiernie zasiarczony i spowodować zatrucie środowiska. Inni twierdzą, że być może zdjęto filtry.

- Jeśli chodzi o opał, to stanowczo dementuje pogłoski o jego złej jakości. Miał jest zawsze bardzo dokładnie badany w laboratorium w Częstochowie i jeśli jego parametry byłyby zbyt niskie, to na pewno nie zostałby on dopuszczony do użytku - mówi Jan Springwald.

Co jest więc najbardziej prawdopodobną przyczyną nadmiernego pylenia? - Moim zdaniem odpowiedzialny jest za to system odpylania. Nie działa on tak, jak powinien, a to powoduje kłopoty - tłumaczy Springwald. - Będziemy musieli rozebrać system i dokładnie mu się przyjrzeć. Trudno jednak powiedzieć, kiedy to dokładnie nastąpi.

System odpylający można rozebrać zimą, ale musi być spełniony jeden warunek. Temperatura powietrza musi wzrosnąć i być wyższa niż obecnie. Tylko wtedy możliwe jest okresowe ograniczenie pracy ciepłowni.

Po naszej interwencji bacznie sprawie przyjrzy się także starostwo. - My mamy ograniczone możliwości, a kontrolę może przeprowadzić jedynie Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, który musi uprzedzić zakład siedem dni przed wejściem inspektorów - tłumaczy Tadeusz Toma, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska. - Na pewno przyjrzymy się sprawie, korzystając z prawnych instrumentów, którymi dysponujemy.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Osocze ozdrowieńców pod lupą badaczy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.