Jan. W. skazany na więzienie za przejechanie po pijanemu kolegi w Molnej. Pod kołami forda zginął 73-letni mężczyzna

Piotr Wiewióra
Piotr Wiewióra
63-letni już mężczyzna postanowił dobrowolnie poddać się karze, której wymiar – 12 miesięcy więzienia – sam zaproponował.
63-letni już mężczyzna postanowił dobrowolnie poddać się karze, której wymiar – 12 miesięcy więzienia – sam zaproponował. KPP Lubliniec
Zdarzenie miało miejsce w czerwcu 2018 roku po libacji alkoholowej na jednej z łąk w gminie Ciasna. 63-letni Jan W., któremu postawiono zarzuty, twierdził, że nie pamięta tej sytuacji, ale w końcu przyznał się do winy i sam zaproponował wymiar kary. Został skazany na 12 miesięcy pozbawienia wolności.

Zwłoki 73-letniego mężczyzny znaleziono 1 czerwca na jednej z łąk w Molnej w gminie Ciasna. Śledczy szybko ustalili, że poprzedniego dnia spożywał on w tej okolicy alkohol wspólnie ze swoim znajomym. Ustalenie danych osobowych znajomego też nie nastręczyło specjalnych trudności, więc mundurowi udali się do miejsca zamieszkania 62-letniego wówczas Jana W. Zgłoszenie o znalezieniu zwłok miało miejsce po godz. 6.00, a przed 8.00 policja była już o młodszego z uczestników libacji.

Przeprowadzone badanie wykazało w jego organizmie ponad promil alkoholu. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, a po wytrzeźwieniu został przesłuchany – poinformowała w czerwcu 2018 roku Iwona Ochman z Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu. - Okazało się, że poprzedniego dnia razem z nieżyjącym 73-latkiem spożywał alkohol. Nad ranem przebudził się w swoim samochodzie i przekonany, że znajomy wrócił do domu, pojechał do swojego miejsca zamieszkania. Odjeżdżając, najechał na leżącego w pobliżu auta mężczyznę – relacjonowała.

Nie pamiętał, że przejechał

Niestety 73-letni mieszkaniec zmarł. Jego młodszemu o 11 lat kompanowi przedstawiono zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości i nieumyślnego spowodowania śmierci. Nie znaleziono podstaw do sformułowania wniosku do sądu o umieszczenie W. w tymczasowym areszcie. Decyzją prokuratora Prokuratury Rejonowej w Lublińcu, zastosowano wobec podejrzanego tylko policyjny dozór.

Początkowo można było spodziewać się też zarzutu dotyczącego ucieczki z miejsca zdarzenia. Prokurator nie zdecydował się jednak na jego postawienie, ponieważ nadal będący pod wpływem alkoholu 62-latek prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że przejechał kolegę. O tym, że doszło do takiej sytuacji, miał się dowiedzieć dopiero od policjantów. Co więcej w toku śledztwa stwierdził, że w ogóle nie pamięta spotkania z 73-latkiem, poinformował natomiast, że 31 maja pił alkohol w domu znajomego, ale wskazał inną osobę.

Zaproponował wymiar kary

Śledztwo zakończono po upływie kilku miesięcy. Tak jak można się było spodziewać, do sądu skierowano akt oskarżenia przeciwko Janowi W. Obecnie 63-letni już mężczyzna postanowił jednak przyznać się do winy i dobrowolnie poddać karze, której wymiar – 12 miesięcy więzienia – sam zaproponował. Najpierw zgodził się na to prokurator, a następnie sąd, wydając wyrok zgodny z wnioskiem Jana W.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie