Huggy Wuggy - przedszkola zakazują przychodzenia z maskotką. Dlaczego? Zobacz inne najgorsze zabawki dla dzieci

Barbara Romańczuk
Barbara Romańczuk
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE arc
Udostępnij:
Od kilku dni w mediach społecznościowych trwają debaty na temat popularnej w ostatnim czasie wśród dzieci maskotki Huggy Wuggy. Dlaczego zabawka wywołuje kontrowersje? Okazuje się, że jest postacią z gry rodzaju survival horror, a niebieski stworek, którego tulą dzieci w grze zabija swoje ofiary przytulaniem. Jednak to nie pierwsza zabawka, która wzbudza kontrowersje wśród rodziców... Zobaczcie sami!

Ostatni tydzień na popularnym portalu społecznościowym przyniósł wymianę poglądów rodziców na temat pluszaka który coraz bardziej zyskuje na popularności wśród dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Z pozoru śmieszna maskotka - niebieska, kudłata z szerokim uśmiechem, jak się jednak okazuje, również postać z gry typu survival horror. To właśnie z tego powodu rozgorzała dyskusja na wielu grupach, a przedszkola zakazują przynoszenia maskotki do swoich placówek.

ZOBACZCIE NAJGORSZE ZABAWKI DLA DZIECI

Niebezpieczna nieświadomość czy niegroźna zabawka?

Jednym z najpopularniejszych wpisów krążących w internecie, jest wpis Publicznego Przedszkola Przystań Elfów:

"Dziwny stwór z jeszcze dziwniejszym uśmiechem podkreślonym czerwonym kolorem ust. Zdaniem niektórych nawet zabawny. O uroczym imieniu Huggy Wuggy. Ten uśmiechnięty miłośnik przytulania, to postać z gry survival horror, który przytula by zabijać, a czerwień na jego twarzy otaczająca liczne zęby jest symbolem krwi jego ofiar" - przeczytamy we wpisie

Jednak wygląd zabawki to nie jedyna rzecz, na którą zwróciła uwagę placówka:

"Zwracamy się do Państwa z prośbą - kontrolujmy dzieci w sieci. Robimy to, żeby uświadomić tych z Państwa, którzy nie mieli pojęcia z czym związana jest ta niepozorna maskotka, której popularność rośnie w zatrważającym tempie, tak jak nie miało o tym pojęcia wielu z nas. Robimy to, żeby poprosić o pomoc w zatrzymaniu tego bardzo niebezpiecznego trendu. Robimy to, żeby przypomnieć, że obecna technologia oprócz niesamowitych dobrodziejstw niesie za sobą ogromne zagrożenie."

Przedszkole podkreśla, że dzieci w tym wieku nie są jeszcze gotowe na takie treści:

"Rozwijające się układy nerwowe, wciąż raczkująca teoria umysłu, początki rozumienia emocji, kształtowanie wrażliwości, empatii, wciąż zbyt niska umiejętność kontroli emocji i samoregulacji, postępująca nauka norm i zasad społecznych, w przypadku młodszych przedszkolaków nie odróżnianie jeszcze w pełni fikcji od świata realnego kontra normalizowanie brutalności, upowszechnianie przemocy, wzbudzanie strachu. Co małe dzieci mają zrobić z przesyceniem tak wieloma agresywnymi wzorcami zachowania na ekranie, kiedy ich rozwój polega na naśladowaniu i eksperymentowaniu i w ten sposób zdobywają nowe umiejętności? Jak mają sobie poradzić z tak dużym przeładowaniem lękiem po obejrzeniu morderczych scen podrasowanych zatrważającą muzyką, kiedy wciąż uczą się radzić z emocjami wywołanymi porażką w grze z rówieśnikiem?"

Wymiana opinii między rodzicami

Pod powyższym wpisem rozgorzała dyskusja wśród rodziców. Jedni zgadzali się z opinią wystosowaną przez przedszkole, inni podkreślali, że ich dzieci nie znają postaci z horroru i jest to dla nich zwykła maskotka. Jak brzmiały wypowiedzi komentujących?

- "Powiem tak. Moje dziecko ma maskotkę, w grę nigdy nie grał i grać nie będzie. Ale przypisywanie pluszakowi morderczych cech jest mocno naciągana ideologia i rozdmuchiwaniem problemu. Myślę że przedszkolaki traktują to wyłącznie jak pluszaka i nie interesuje ich całą otoczka tworzona przez dorosłych..."

- "Desensytyzacja od najmłodszych lat. Zabawka uczy, że nieprzyjemne, szydercze, przewrotne (niby milutkie, niby groźne) jest do zaakceptowania. A potem witamy w świecie, gdzie 1 na 5 osób statystycznie ma zaburzenia osobowości i wikła się w dziwne historie. Nawet nie trzeba znać tej gry, żeby zobaczyć, że coś temu misiu nie gra" - Podkreślił niebezpieczeństwo jeden z użytkowników portalu,

- "Jak byłem mały Rumcajs strzelał tym swoim pistolecikiem, Gargamel chciał ugotować Smerfy, głównym celem Toma było zjeść Jerrego, Szewczyk Dratewka zabił barana, zbezcześcił jego zwłoki wypychając siarką i nakarmił tym smoka, a wilk zjadł babcię. Jakoś bardzo mi to nie spaczyło psychiki. Zajmijmy się tym co nasze dzieci oglądają w Internecie, jakich mają idoli wśród Youtuberów i czemu zamiast pobiegać po boisku wolą grać w Fifę na komputerze. A ta maskotka im się znudzi szybciej niż świeżaki z Biedronki i będzie zbierała kurz gdzieś w kącie. Bez paniki" - dodał jeden z internautów.

Jak więc widać zdania wśród ludzi w tym temacie są bardzo podzielone.

To nie pierwsza zabawka wzbudzająca kontrowersje

W 2019 roku zabawka "Brzydal", która powstała pod marką polskiego producenta EPEE również wzbudziła ogromne dyskusje wśród rodziców. Kopnij mnie, uderz, przyłóż mi - takie komendy zachęcające dzieci do agresji widniały już na pudełku zabawki. O sprawie na Facebooku napisała oburzona matka, a jej post został udostępniony kilka tysięcy razy. Producent przepraszał i zapewnił, że zabawka została wycofana z produkcji już znacznie wcześniej. Jak podkreślała wtedy psycholog i dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych w Czeladzi, tego typu zabawki są bardzo niebezpieczne dla dzieci:

- Sytuacja, w której taka zabawka powstaje, w ogóle nie powinna mieć miejsca. Ona uczy dzieci agresji i przemocy. Gdyby widniało na niej przesłanie, że tak nie wolno robić - okej. Ale tutaj mamy ewidentne zachęcanie, nakłanianie do agresji poprzez komendy zawarte na pudełku. Dzieci mają na co dzień tyle przemocy wokół siebie w środkach masowego przekazu, w bajkach i filmach, że zabawki powinny spełniać rolę edukacyjną i takich rzeczy powinniśmy szukać - informowała psycholog.

Sięgając więc po zabawkę dla dziecka warto zastanowić się czy będzie ona dobrym wyborem dla naszej pociechy, również odpowiednie dobranym pod wiek. Świadomy wybór to bezpieczeństwo i dobry rozwój dzieci, czasem nie warto podążać za popularnymi trendami panującymi na rynku zabawek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Hans o nowej płycie, polskiej scenie rapowej i inspiracjach

Materiał oryginalny: Huggy Wuggy - przedszkola zakazują przychodzenia z maskotką. Dlaczego? Zobacz inne najgorsze zabawki dla dzieci - Katowice Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie