MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Niniwa Team coraz bliżej stolicy Islandi i coraz bliżej powrotu do Lublińca [FOTO+WIDEO]

AKC
Miniona niedziela nie dała rowerzystom NINIWA Team takiego odpoczynku, jakiego by w pełni oczekiwali. Nie umożliwiła też tak potrzebnego w czasie wyprawy połączenia ze światem zewnętrznym. Za to stolica Islandii już coraz bliżej!

NINIWA Team zbliża się do zamknięcia pętli dookoła wyspy. Odludzia północno-zachodniej części Islandii to z jednej strony urok natury i możliwość odpoczynku od cywilizacji, a z drugiej strony masa problemów technicznych, z którymi trzeba się uporać. Można pomyśleć, że w końcu nadarza się świetna okazja do duchowego wyciszenia.

Brak cywilizacyjnych rozproszeń, utrudniona komunikacja telefoniczna i internetowa – to szansa na wejście bardziej w głąb siebie. Grupa zjechała nawet w ciągu tygodnia z głównych dróg, żeby poruszać się szutrówkami. To trudniejsza jazda, ale dająca więcej doznań estetycznych – można więcej zobaczyć i poznać.

Jednak doświadczenie podpowiada, że trudno o wzniosłe refleksje, jeśli burczy w brzuchu, albo doskwiera brak możliwości umycia się. Z tym wszystkim jednak rowerzyści jakoś sobie radzą, jednak dodatkowym kłopotem jest odcięcie od środków komunikacyjnych, przez co podróżnicy nie mogą przekazać na bieżąco wszystkiego, czego by chcieli.

Miniony tydzień Operacji Rozpoznanie to jednak bardzo urozmaicony czas dla grupy. Poniedziałek 21 sierpnia zaskoczył wszystkich piękną pogodą umożliwiającą jazdę w krótkich rękawach. Zmienił się też krajobraz. Północ wyspy przywitała grupę czarnym piaskiem i brakiem trawy. Nie jest to gościnny teren nie tylko pod względem warunków.

Mieszkańcy Islandii nie pałają sympatią do turystów w ostatnim czasie. Słyszy się dużo negatywnych komentarzy, tym bardziej w stosunku do grupy tak nietypowej i licznej jak 55 podróżników NINIWA Teamu. Jednym z przykładów było przegonienie grupy z noclegu na farmie jednego z mieszkańców. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ową „farmą” nie był czarny kamienisto-piaszczysty grunt bez źdźbła trawy.

Mimo braku sympatii do turystów, mieszkańcy żyją z wizyt i dlatego naciskają na korzystanie z kempingów. Z drugiej strony, czyjąś własność trzeba uszanować, a tu ponoć prywatny właściciel może być posiadaczem spektakularnego wodospadu czy połaci zastygłej lawy. Dlatego trudno odróżnić miejsce publiczne od prywatnego.

Niestety lokalne media społecznościowe psują wizerunek grupy i manipulują publikowanymi zdjęciami, zarzucając np. zakłócanie ruchu drogowego. Rowerzyści z kolei wyjaśniają, że na tych drogach czasem przez pół godziny nie przejeżdża żaden samochód.

Mimo wszystko uczestnikom wyprawy humory dopisują. Po opuszczeniu niegościnnej części wyspy przypominającej krainę Mordor z „Władcy Pierścieni” grupie udało się trafić na niesamowite źródła w jaskini. Takiej okazji nie sposób przepuścić! Nie lada atrakcją był urządzony przez samych uczestników wyprawy mini konkurs kulinarny, a la „Master Cheff’ czy może raczej „Hell’s Kitchen”, bo buchający dookoła ogień z przenośnych kuchenek bardziej przypominał fireshow niż gotowanie. Organizatorzy opublikowali nawet specjalny, środowy odcinek wideorelacji z wyprawowymi przysmakami.

Grupa znalazła się w pewnym momencie bardzo blisko koła podbiegunowego, a na pewno w obszarze arktycznym, który charakteryzuje izotermia +10. Obszar ten obejmuje większość Islandii. Zimno daje się we znaki i część uczestników złapała przeziębienie. Na szczęście wyprawowe apteczki i osoby za nie odpowiedzialne nie zawodzą.

Naturalnie, podróżnicy myślą już powoli o końcu wyprawy. Już 2 września pojawią się w Kokotku. Chcielibyśmy, żeby wyprawa trwała jeszcze dłużej, bo jest świetnie i już czujemy się jakbyśmy byli w drodze dłużej, niż w rzeczywistości – tłumaczy Marcin Szuścik, uczestnik Operacji Rozpoznanie – Nowego Początku. Mimo dużej grupy udało nam się zżyć i dobrze poznać.

Końcówka podróży wiąże się z odwiedzeniem stolicy – Rejkiawiku. Potem zostaje już tylko samolot do Polski. Tymczasem organizatorzy przygotowują się już do II Wielkiego Pikniku Rowerowego w Kokotku, w ramach którego odbędzie się 10. już w historii rajd rowerowy Tour de Kokotek, a o godz. 16.00 nastąpi przywitanie NINIWA Team. Więcej informacji o tym wydarzeniu na niniwa.org

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na lubliniec.naszemiasto.pl Nasze Miasto