Zapomniana historia Róży Stein

Cztery lata temu św. Edyta Stein została patronką Lublińca. Miasto postarało się, żeby upamiętnić wszystkie miejsca związane z życiem świętej i jej rodziny. Władze naszego miasta zapomniały o kamienicy przy Mickiewicza 9 zwanej „Pod śmiejącym się Matyjasem”, gdzie mieszkała siostra Róża Stein, która podążyła tragicznym śladem Edyty i zginęła w komorze gazowej.
Nazwa kamienicy, w której mieszkała Róża Stein wzięła się od rzeźby nad drzwiami wejściowymi
 Archiwum

W kamienicy przy ulicy Mickiewicza 9 przez dwa lata mieszkała wraz z rodzicami Róża Stein. Miasto nie ma pieniędzy na to, żeby wyremontować ten budynek i jak dotąd nie powiesiło żadnej tabliczki informującej o tym, że mieszkała w niej rodzina patronki naszego miasta. – Mamy pewien pomysł na renowację tej kamienicy. Decyzja zapadnie w najbliższych dniach – mówi Edward Maniura, burmistrz Lublińca.

– Szkoda, że w żaden sposób nie upamiętniono tego miejsca. Zgłaszałem propozycję, żeby gaskę między ulicą Mickiewicza a Edyty Stein nazwać Zaułkiem Róży Stein, ale na razie ta propozycja pozostała bez żadnego odzewu – mówi Sylwin Bechcicki, prezes Towarzystwa im. św. Edyty Stein.

Róża przyszła na świat 13 grudnia 1883 roku w Lublińcu. Przez dwa lata mieszkała w „Kamienicy pod śmiejącym się Matyjasem”. Nazwa kamienicy była związana z rzeźbą, która znajduje się nad drzwiami wejściowymi. Róża Stein, ofiara hitlerowskich represji, mieszkała przez pewien czas ze swoim późniejszym katem, któremu w III Rzeszy powierzono zadanie rozwiązania problemu żydowskiego.

Sąsiadami Steinów była rodzina Lammersów, która zamieszkała w tym miejscu w latach siedemdziesiątych XIX wieku. Lammers, znany w Lublińcu również jako Owczarek (tak nazywał się jego ojciec), był ważną postacią w mieście, bo pełnił funkcję powiatowego lekarza weterynarii. W 1879 roku, a więc mniej więcej wtedy kiedy sąsiadami Lammersów zostali Steinowie, urodził się Hans Heinrich Lammers, który kilkadziesiąt lat temu został odpowiedzialny w III Rzeszy za prawne uzasadnienie „ostatecznego rozwiązania” kwestii żydowskiej.
Historycy są pewni, że w tej samej kamienicy przy Mickiewicza przez pewien czas mieszkał przyszły kat, Hans Heinrich Lammers i jedna z jego ofiar, Róża Stein. Sprawa budzi jednak szereg wątpliwości.

– Wiele kwestii pozostanie na zawsze tajemnicą. Trudno powiedzieć, czy Hans i Róża w dzieciństwie się widywali i jakiego rodzaju były to kontakty. Możemy jedynie stawiać w tej sprawie pytania i snuć hipotezy. Pewne jest tylko to, że przez pewien czas mieszkali oni w jednym domu, a ich rodzice najpewniej widywali się na klatce schodowej – mówi Sylwin Bechcicki, autor publikacji „Między katem a ofiarą” wywołał dyskusję na temat powiązań Hansa Lammersa i Róży Stein. – Trudno dziś ustalić czy mały Jasio bawił się z Różyczką, bo obydwie rodziny wkrótce wyprowadziły się. Co ciekawe zarówno Steinowie, jak i Lammersowie przenieśli we Wrocławiu.

Być może młody Hans spotykał na ulicach Wrocławia młodszą koleżankę z Lublińca, a może nawet ją rozpoznawał. Być może oprawca podobnie jak Edyta przyjeżdżał na wakacje do Lublińca. Jedynym pewnikiem jest to, że drogi Hansa i Róży szybko się rozeszły.

Hans Lammers początkowo studiował prawa na Uniwersytecie Wrocławskim, ale później przeniósł się na Uniwersytet w Heidelbergu. W 1912 został sędzią w bytomskim Sądzie Okręgowym.
Przełomową datą w życiu Hansa był rok 1932, kiedy wstąpił do NSDAP. Ambitny lublińczanin szybko piął się po szczeblach kariery w faszystowskich Niemczech. Przez dwanaście lat (1933-1945) był szefem Kancelarii III Rzeszy. Stał się prawą ręką kanclerza i był odpowiedzialny za wszystkie tzw. sprawy cywilne w III Rzeszy m.in. za problem żydowski.
Po wojnie Lammersa zatrzymali alianci. W 1949 roku został skazany przez Amerykański Trybunał Wojskowy w Norymberdze. Więzienie opuścił w 1954 roku, a osiem lat później zmarł w Duesseldorfie jako 83-letni starzec.
Róża przez wiele lat opiekowała się we wrocławskim domu matką Augusta, która zmarła 14 września 1936 roku w wieku 87 lat. Róża, której nic już w Polsce nie trzymało postanowiła wyjechać do siostry. Przyjęła chrzest i została furianką w karmelu kolońskim. Nasilające się represje wobec Żydów w Niemczech sprawiły, że obydwie siostry Stein musiały się przenieść do holenderskiego Echt w grudniu 1938 roku. Cztery lata później siostry zostały aresztowane przez gestapo i wywiezione do obozu w Auschwitz, gdzie zginęły w komorze gazowej prawdopodobnie 9 sierpnia 1942 roku.

Szokujące jest to, że kamienica przy Mickiewicza była już wyróżniona jako miejsce narodzin i zamieszkania wybitnej osoby. Zimą1941 roku na „Kamienicy pod śmiejącym się Matyjasem” powieszono tabliczkę upamiętniającą fakt, że w budynku urodził się Hans Heinrich Lammers. W 1945 roku po tabliczce nie było już śladu, bo lublińczanie szybko chcieli zapomnieć o wojennej zawierusze, ale i o dzisiaj już zapomnianym mieszkańcu naszego miasta.

Bartłomiej Romanek

  • Dziennik Zachodni
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3